środa, 27 września 2017

(Prawdopodobny) koniec internetów.

Prawdopodobny bo w sumie fajnie czasem napisać coś na blogu, choć trochę (bardzo) to rozleniwia. To samo co z instagramem. Nie chcę się nad tym rozwodzić też tu. Wychodzi na to, że poza musowym fb wycofuję się z internetu. I szczerze nie wiem, czy po prostu mam dość bezwartościowego czasu spędzonego w internecie czy wszystkie okoliczności mnie do tego zachęcają (okoliczności obecnie mówią, że nie mam czasu ani chęci). Może wrócę po zakończeniu pewnego etapu w moim życiu, który wychodzi na to, że dopiero się rozpoczyna... I nie będzie to etap łatwy, przyjemny pewnie też nie - ale z pewnością wyda dobre owoce. A o to właśnie chodzi :)

Soo, dziękuję wąskiej grupie czytaczy za poświęcony czas!
Żegnam się i nie wiem czy wracam ;)

J.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń

23929